Konferencja - Sport Marketing Promotion
marketing atrakcji
05-02-2010
Przedstawiciele sportu, biznesu i mediów wzięli udział w II edycji konferencji marketingu sportowego Sport Marketing Promotion, która odbyła się 28 i 29. stycznia w Toruniu.
Po sukcesie I edycji konferencji nie było wątpliwości, że istnieje ogromne zainteresowanie ze strony rynku wzajemną wymianą doświadczeń w obszarze marketingu sportowego. Organizatorzy, firma One Sport Marketing, kierując konferencję zarówno do zawodników i klubów, organizacji sportowych, firm oraz mediów, po raz kolejny zwrócili uwagę na istotę marketingu we współczesnym sporcie. - Nie mamy wątpliwości, że tego typu spotkania są potrzebne, co udowodniła frekwencja oraz zainteresowanie imprezą. Zrobimy wszystko co możliwe, by dalej sie rozwijać i aby III już edycja konferencji spotkała się z jeszcze lepszym odbiorem i przyniosła więcej wniosków. Mamy mnóstwo pomysłów, a zapotrzebowanie na tego typu spotkania wciąż jest olbrzymie - mówi Karol Lejman, współwłaściciel One Sport Marketing.
Wśród prelegentów znalazły się osoby pracujące w czołowych klubach sportowych w Polsce, pracownicy i wykładowcy uznanych uczelni oraz przedstawiciele firm i agencji marketingu sportowego. Wiedzą dzielili się m.in.: Tomasz Redwan, twórca marketingowej potęgi polskiej siatkówki; Jacek Gulmantowicz, wiceprezes G24 Group, organizatora największego w Polsce turnieju golfowego; Senator RP Andrzej Person, były rzecznik prasowy PKOL; Ewa Bąk, Dyrektor Wydziału Kultury Fizycznej Urzędu Miasta Poznania, czy Paweł Wójcik z Polsatu Sport. - Jestem bardzo zadowolony z tego, że mogłem wziąć udział w konferencji i dowiedzieć się czegoś nowego. Temat marketingu sportowego, jest bowiem dla wielu podmiotów działających w sporcie i jego okolicach, cały czas tematem tabu. Sfera biznesu, nie zdaje sobie bowiem sprawy ile można wykrzesać ze sportu, który jest w tej chwili najchętniej oglądanym "towarem" w telewizji, a sportowcy nie wiedzą w jaki sposób zainteresować sobą potencjalnych mecenasów. Telewizja jest w tych relacjach najważniejszym elementem, o czym powoli (mimo wszystko) przekonują się nasze kluby, a wie o tym świat biznesu. Nie będzie wielkiego sportu bez: wyniku, sponsora i telewizji. Wydaje mi się, że o takich relacjach powinniśmy jeszcze więcej porozmawiać na kolejnej, trzeciej już edycji konferencji – przyznaje Paweł Wójcik.
W czasie spotkania poruszono istotne kwestie roli sponsoringu w promocji firmy, miast oraz czynników mających wpływ na efektywność i skuteczność tego typu działań. Pierwszy dzień konferencji poświęcony był takim obszarom jak sponsoring sportowy, sporty prestiżowe, PR w sporcie. - W polskim sporcie brakuje dialogu, dialogu między podmiotami biznesowymi, a światem sportu. Każda okazja do polepszenia tych stosunków, ułatwienia komunikacji - to korzyść dla wszystkich. Biznes zyskuje skuteczną, tanią i niekonwencjonalną reklamę, natomiast świat sportu może dzięki dodatkowym środkom finansowym, realizować swoje cele. Tego brakuje i dopóki to się w Polsce nie zmieni, dalej będziemy mieli do czynienia z marnotrawieniem pieniędzy, w tym również środków publicznych. Zacznijmy słuchać i współpracować - dodaje Jan Konikiewicz, drugi z organizatorów konferencji z firmy One Sport Marketing.
Mimo zimowej aury, II edycja konferencji Sport Marketing Promotion przyciągnęła ponad 150 osób z różnych krańców Polski. Organizowany pierwszego dnia bankiet był doskonałą okazją do integracji środowiska, dyskusji i wymiany poglądów. - Konferencja Sport Marketing Promotion organizowana po raz drugi przez firmę One Sport Marketing była bardzo ważnym spotkaniem ludzi związanych zawodowo z branżą marketingu sportowego. Przez dwa dni, przybyli w dużej liczbie, słuchacze konferencji mieli możność zapoznać się z wieloma ciekawymi prezentacjami szeroko omawiającymi zagadnienia tej dynamicznie rozwijającej się w Polsce dziedziny marketingu. Bardzo dobra organizacja i ciekawie skonstruowany program konferencji były jej dodatkowymi atutami, za co należą się słowa podziękowania organizatorom. Uczestnicy konferencji rozjeżdżali się do domów bogatsi w wiedzę doświadczenie i nowe kontakty, tak potrzebne im w dalszej pracy. Projekt ma duże szanse rozwoju i w roku przyszłym będziemy na pewno świadkami kolejnej interesującej konferencji – przyznaje Tomasz Redwan, prekursor branży marketingu sportowego w Polsce.
- Niestety nie wszyscy prelegenci mogli dotrzeć na czas, na przykład Mateusz Kusznierewicz jadąc do Torunia miał wypadek samochodowy. Na szczęście nic mu się nie stało - Mateusz prosił przeprosić wszystkich za swoją nieobecność i obiecał, że pojawi się podczas kolejnej edycji. Nie pozostaje nam nic innego, jak zaprosić wszystkich za rok, na III odsłonę Sport Marketing Promotion - kończą organizatorzy toruńskiej konferencji.